Nieplanowane biznesy

Finanse, rodzinne budżety, konta bankowe, kredyty i lokaty, a wspólny mianownik to banki. Z bankami współpracujemy na co dzień, bankom powierzamy swoje pieniądze, bierzemy w bankach kredyty i to banki prowadzą za nas nasze transakcje finansowe. Mimo tak wielu wpadek banków. mimo wszystko nadal mamy do nich zaufanie. Nie banki w unii cieszą się największym zaufaniem Polaków ale banki polskie /często mylnie uznawane za polskie, bowiem w przeważającej większości zarządzają nimi zagraniczni udziałowcy/.
Zacznijmy nie od banków, a od rodzinnych budżetów. Przyznajmy, że rodzinne biznes plany, przychody i wydatki są niekontrolowane, nieplanowane i dlatego często brakuje nam pieniędzy. Nie potrafimy też nimi gospodarować i najczęściej żyjemy w myśl zasady, że jakoś tam będzie. Z pewnością jakoś będzie, ale z problemami finansowymi. Z finansami domowymi jest podobnie jak z finansami przedsiębiorstw, one nie żyją w jakimś oderwaniu od rzeczywistości. Na takich samych zasadach działają finanse publiczne. Są one zaplanowane, a ich wydatkowanie kontrolowane. Co by się stało gdyby finanse publiczne nie podlegały kontroli, kiedy by ich wydatkowanie puszczono na żywioł? Z pewnością nic dobrego. Tak samo jest z budżetami rodzinnymi. Jeżeli nie zaplanujemy naszych przychodów i wydatków pod koniec miesiąca może okazać się, że zabrakło nam pieniędzy. A skoro nam zabrakło kasy biegniemy do banku, sięgamy po karty kredytowe i kredyty, które później musimy spłacić. Ale wówczas mamy już mniej pieniędzy na miesięczne wydatki, bowiem przybywa nam rat do spłacenia. Co więc robimy? Bierzemy kolejne kredyty, zakładamy lokaty, najczęściej pożyczając je za pomocą kart kredytowych. W końcu tak zapętlamy się, że przestajemy być wypłacalni. Banki wiedzą już o takich klientach, bowiem rosną ich nie spłacane należności kredytowe. Dlatego delikwent, który nie spłaca kredytów musi liczyć się z tym, że kredytu już nie dostanie oraz, że może zapukać do niego windykator. I tak też najczęściej się dzieje. Dlatego obojętnie czy w grę wchodzą finanse publiczne czy domowe starajmy się planować nasze budżety.
Tymczasem banki nie są wcale takie przyjazne dla klientów. I to nie tylko banki w unii, ale także te spoza unii oraz typowo polskie. Ja wynika z raportu jednej z firm badawczych prawie dwie trzecie banków nie spełnia wymogów dyrektywy MiFID i nie informuje swoich klientów o ryzykach związanych z inwestowaniem w sprzedawane przez nie instrumenty finansowe. Przypomnijmy, że zgodnie z tą dyrektywą banki w unii, w tym również w Polsce miał czas do połowy czerwca, aby dostosować się do tych zapisów. Zapisy te mają na celu zapewnienie większej ochrony klientom, a banki mają obowiązek informowania klientów o ewentualnych zagrożeniach. Tymczasem jak wynika z badań doradcy bankowi w prawie 80 procentach prezentowali klientowi swoją własną wizję i opinię o produkcie bądź usłudze bankowej, które niewiele miała z obiektywnym spojrzeniem na ten problem. Mało tego były też przypadki gwarantujące klientom zyski, a przecież pewnego na 100 procent zysku nigdy nie da się przewidzieć. W związku z tym wszystkie banki w unii, w tym również w Polsce powinny jak najszybciej dostosować się do wymogów dyrektywy MiFID. Banki są bardzo zdziwione wynikami badań i zapewniają, że już dawno dostosowały się do dyrektywy…