Dowód osobisty a kredyt hipoteczny-czego banki nie wiedzą o kredytobiorcy?

Pamiętamy jeszcze stare dowody osobiste. Zielone książeczki z mnóstwem stempli, niepotrzebnych nikomu informacji. Czy ktoś za nimi tęskni? Czego nie wyśpiewa bankowi nasz nowy dowód osobisty? Czy można oszukać bank odpowiedzialny za nasz kredyt hipoteczny?

Jak każdemu wiadomo, o jakości naszego kredytu mieszkaniowego decyduje przede wszystkim zdolność kredytowa. To, czy otrzymamy kredyt hipoteczny zależy od wykonywanej przez nas pracy, rodzaju umowy, wysokości zarobków. Liczba osób w gospodarstwie domowym również wpływa na warunki kredytu. Dzieci to w praktyce większe raty kredytu. Po prostu dochód wyliczany na każdego członka rodziny jest mniejszy. Dlatego we wniosku o kredyt wpisujemy liczbę posiadanego potomstwa. A bank musi nam w tym temacie zaufać. Bank i zaufanie? To nie idzie w parze. A jednak! Banki nie mają możliwości sprawdzenia liczby potomstwa swoich klientów. W nowym dowodzie osobistym takiej informacji nie ma. Zatem czysto teoretycznie każdy kredytobiorca może zwiększyć swoją zdolność kredytową ukrywając w oświadczeniu faktyczną liczbę dzieci. Nieprawdziwa informacja najczęściej nie wychodzi na jaw.
Czy zatem opłaca się skłamać? Z etycznego punktu widzenia, nie powinniśmy nawet takiej możliwości rozważać. To nieuczciwe i basta. Z finansowego natomiast, nieprawda nie musi wyjść nam wcale na dobre.
Przy założeniu, że przez trzydzieści lat spłacania kredytu nigdy, przenigdy nie spóźnimy się z ratą i nie odwiedzimy banku z dzieckiem na ręku, wpadka jest prawie niemożliwa. Któż z nas jednak ma pewność, że w pewnym momencie nie podwinie nam się noga, utrata pracy, większy niezapowiedziany wydatek i przestaniemy płacić bankowi regularnie? Co wtedy? Wówczas bank sprawdza nas raz jeszcze od podszewki. Jeśli wpadniemy, możemy pożegnać kredyt mieszkaniowy (bank zrywa umowę i może pociągnąć klienta do odpowiedzialności karnej). W najlepszym wypadku można spodziewać się pogorszenia warunków kredytowych.

Aby ostatecznie przekonać kredytobiorców do uczciwości i prawdomówności dodam, iż niektóre banki filtrują uważnie nasze wyciągi z konta. Wystarczą regularne opłaty za przedszkole lub inne dziecięce zakupy, a staniemy się ryzykownymi klientami.
O najkorzystniejszy kredyt hipoteczny trzeba powalczyć, a zdolność kredytowa to rzecz najwyższej wagi. Ale czy warto dla nich kłamać?